środa, 19 stycznia 2011

Brzydkie słowo.

Mój Syn mówi ostatnio brzydkie słowo.
Geneza pojawienia się tego słowa w jego słowniku jest dyskusyjna...
Pierwotnie podejrzenia padły na jego starszą Siostrę ale się wyparła.
Więc wspólnie stwierdziliśmy, że usłyszał je w jakimś filmie i tego się trzymamy, wszak nie będziemy ścigać niewinnych...
Jest za to regularnie tępiony.
Tępienie daje namacalne efekty.
Wczoraj mój Syn w ramach efektów zapytał :
- Mamusiu, mogę mówić sialap?
Nie zgodziłam się, bo to jednak brzydkie słowo jest...

niedziela, 9 stycznia 2011

Genialnie.

Podobno skleroza to objaw geniuszu.
Tak twierdzi mój Ojciec, który jest geniuszem w stopniu znacznym.
Jak ogólnie wiadomo różne cechy dziedziczy się po rodzicach.
Ja niestety geniuszu po Ojcu nie odziedziczyłam, sklerozy na szczęście też.
Ale za to moja młodsza Siostra może się na tym polu poszczycić pewnymi osiągnięciami.
Jak się wczoraj okazało kolejną genialną osobą jest moja Córka.
Skąd o tym wiem?
Wczoraj w okolicy godziny osiemnastej miał miejsce taki oto dialog :
Rela : - Mamusiu, co jadła na kolacje?
Ja : - Nic. Przecież jeszcze nie było kolacji.
Rela : - Acha, zapomniałam...

Geniusz szaleje wokół mnie...

sobota, 1 stycznia 2011

Muzealnie.

Niko (rozmarzonym głosem) : Mamusiu, chcę iść do muzeum.
Ja : Tak. A jakiego?
Niko : Z ptaszkami.
Mil : Jakie to jest muzeum z ptaszkami?
Ja : Historii Naturalnej chyba...
Niko : I te ptaszki tam latają.
Ja : A, on chce do Zoo iść!


Czyli na wiosnę idziemy do Zoo.
Kierownictwo zarządziło!