niedziela, 27 lutego 2011

Siła ideału.

W dniu dzisiejszym, mój Syn (lat trzy) zażyczył sobie w sklepie spinki.
Czerwonej.
No to mu kupiłam.
Co będę dziecku żałować spinki za 20 groszy.
Potem poprosił coby mu ją przypiąć.
Przypięłam.
Niech ma.
A On rozejrzał się dookoła i z dumą stwierdził:
- Wągam jak Lelusia. *

Nie ma to jak mieć starszą Siostrę.
Idealną starszą Siostrę.

*Wyglądam jak Relusia.

czwartek, 17 lutego 2011

Z okazji...

...Międzynarodowego Dnia Kota.

Kiciunia :



Judusia :



I w dwupaku :

wtorek, 15 lutego 2011

Sóweczki.

Z okazji Walentynek pojawiły się w naszym domu dwie Sóweczki.
Jako prezent się pojawiły, ode mnie dla mojego Męża.
A oto one :





Pomysł stąd

poniedziałek, 14 lutego 2011

"VALENTINE
Not a red rose or a satin heart.

I give you an onion.
It is a moon wrapped in brown paper.
It promises light
like the careful undressing of love.

Here.
It will blind you with tears
like a lover.
It will make your reflection
a wobbling photo of grief.

I am trying to be truthful.

Not a cute card or a kissogram.

I give you an onion.
Its fierce kiss will stay on your lips,
possessive and faithful
as we are,
for as long as we are.

Take it.
Its platinum loops shrink to a wedding-ring,
if you like.
Lethal.
Its scent will cling to your fingers,
cling to your knife."
/Carol Ann Duffy/



WALENTYNKA
Nie dam ci czerwonej róży ani serca z satyny.

Dam ci cebulę.
Jest jak księżyc zawinięty w brązowy papier.
Obiecuje światło
tak jak ostrożne miłosne rozbieranie się.

Proszę.
Oślepi cię łzami
tak jak kochanek.
Sprawi, że twoje odbicie
stanie się chybotliwą fotografią żalu.

Staram się być prawdziwa.

Żadnej uroczej kartki.

Dam ci cebulę.
Jej gwałtowny pocałunek zostanie na twoich ustach,
zaborczy i wierny
tak jak my,
na tak długo dopóki jesteśmy razem.

Weź ją.
Jej platynowe krążki skurczą się do ślubnej obrączki
jeśli zechcesz.
Zabójcze.
Jej zapach przywrze do twoich palców,
do twojego noża."
/Carol Ann Duffy/

tłumaczenie stąd

sobota, 12 lutego 2011

Album... z wakacji.

Ja oczywiście zdaję sobie sprawę, że wakacje były jakiś czas temu.
Co więcej byliśmy na nich latem.
Tylko robienie albumu jakoś mi się obsunęło.
Ale już jest.
Trochę zdjęć :



















czwartek, 10 lutego 2011

Skojarzeniowo.

Jako, że z natury jestem pracowita inaczej, a Ktoś , wyjaśnił zasady zabawy w sposób wyczerpujący.
Pozostaje mi tylko wkleić zdjęcie.
Oto pierwsza strona mojego skojarzeniowego albumu :





Cytat z A. Osieckiej

"Dookoła noc się stała,
Księżyc się rozgościł,
jeszcze ci nie powiedziałam
wszystkich słów miłości..."

P.S.Przyszła i pokrzyczała! Że nie napisałam, że cytat u mnie musi być z piosenki.
Musi!
Dobrze, że mnie ta moja Siostra pilnuje, bo co by to było... ;)

wtorek, 8 lutego 2011

Album siostrzyczkowy.

Postanowiłam zrobić w prezencie mojej Siostrze album.
Album o naszych pierwszych wspólnych chwilach.

Okładka :





Trochę ze środka :












A tu łapka mojego pomocnika :


czwartek, 3 lutego 2011

Rodzice moi.

Strasznie dawno mnie tu nie było, co bynajmniej nie znaczy, że nic nie robiłam.
Robiłam, robiłam, tylko byłam niekompatybilna z aparatem.
Ale już się poprawiam... a przynajmniej mam taką nadzieję...
Na dobry początek LO z moimi rodzicami:





I z bliska:


środa, 2 lutego 2011

Mysznie.

Okazało się, że mamy myszy!
Ja się pytam, kto utrzymywał, że posiadanie domku z ogródkiem jest fajne?
Jak się dowiem to wyciągnę konsekwencje...
Ale nie o tym miało być, miało być o myszach...
Nie wiem jaki jest stan osobowy mysiej rodziny na dziś, jako że jedna z naszych kotek okazała się zwierzęciem szalenie łownym.
Dla równowagi druga kotka ma myszy w... głębokim poważaniu.
Na razie mamy 4:0 dla kotki.
A ja się dowiedziałam, że kotka nasza umie miauczeć z myszą w pyszczku.
To czym ona miauczy się pytam???

P.S. A tak przy okazji to dzisiaj jest Dzień Świstaka ;)