czwartek, 31 marca 2011

Wiosna.

Wiosna przyszła.
Ładnie jest, zielono...
Nowe listki rosną na drzewach.
Kwiatki kwitną i pachną.
Lubię wiosnę... ale ona mnie nie lubi...
Chce mnie wykończyć!
Mam katar, drapie mnie w gardle i mnie oczy szczypią...
Z tego właśnie wnioskuję, że nasza sympatia nie jest obopólna.
Byle do lata!

wtorek, 22 marca 2011

Ósemka.

W hołdzie mojemu Ojcu.

Nie jest żadna tajemnicą, że dwa razy w tygodniu chodzę sobie do dentysty.
Ale zapewne nie wszyscy wiedzą, że ja już drugi tydzień chodzę tam z powodu ósemki.
Moja ósemka warta jest wspomnienia jako, że jest ona ósemką leczoną kanałowo.
I jest też ósemką jedyną w swoim rodzaju.
Zamiast wzorem innych ósemek posiadać dwa kanały posiada trzy... z tego jeden tak wąski,że standardowe narzędzia używane przez dentystów są zbyt szerokie...
Ależ oczywiście, że istnieją węższe, trzeba je tylko specjalnie zamawiać i czekać na nie dwa tygodnie ;)

Zawsze wiedziałam, że jestem osobą wyjątkową... ale żeby aż tak...

niedziela, 20 marca 2011

Pizza.

W piątek wracamy - ja i Niko - do domu po miesięcznej w nim nieobecności.
Mój Mąż: A o której wy przylatujecie w ten piątek?
Ja: Rano.
Mój Mąż (do mnie): Acha, to fajnie. (do Córki): Rela jedziesz ze mną?
Rela: A kiedy?
Mój Mąż: W piątek rano.
Rela: Aaa, w piątek... to nie mogę, bo robimy w szkole pizzę...

I w ten sposób przegrałam z pizzą!

piątek, 11 marca 2011

O komunikacji podmiejskiej.

Przyjechałam do Polski między innymi, a może przede wszystkim z powodu dentysty.
I tak odwiedzam sobie tego dentystę dwa razy w tygodniu.
I wszystko byłoby super, bo ja w zasadzie lubię dentystów, gdyby nie pewien szczegół.
A mianowicie moi Rodzice, a więc i ja w tej chwili, mieszkają jednym mieście a dentysta rezyduje w drugim.
Odległość między nimi nie jest zbyt duża - samochodem jedzie się około 10 minut, autobusem od 10 do 20 minut (chyba, że jest to autobus "wycieczkowy" objeżdżający okoliczne wsie - ale takich nie bierzemy pod uwagę).
Czyli nie powinno być problemów, prawda?
O bynajmniej!
Ponieważ KTOŚ postanowił, że autobusy jeżdżą stadami, tak mniej więcej co dwie godziny, a dentysta zapisuje na konkretną godzinę!
I z tego to powodu albo mam mnóstwo czasu albo lecę biegiem.

A dziś stwierdziłam, że nie chce mi się czekać godzinę na autobus i postanowiłam pojechać tym, który właśnie podjechał.
Nie jechał wprawdzie zbyt długo ale za to zatrzymywał się tylko w centrum.
No to miałam spacerek, półgodzinny, pod górkę... się dotleniłam.

Ale godzinę nie musiałam czekać ;)

czwartek, 10 marca 2011

Bombowiec.

Dostałam od mojej Siostry, na urodziny, wisiorek.
O taki :



A wczoraj mój Syn mówi do mnie: "Ładny masz samolot. Bombowiec."
No i wszystko się wyjaśniło.
A ja naiwnie myślałam, że to młot Thora...

wtorek, 8 marca 2011

Dzień Kobiet.

Z okazji Dnia Kobiet dostałyśmy życzenia.
Wydały mi się tak urocze, że postanowiłam je przekazać innym upubliczniając je.
Tak więc :

Dużo kolagenu,
Mało zmarszczek,
Gęstych włosów,
Jędrnego biustu
no i tego wszystkiego co lubi płeć piękna.

Życzenia by Asia J. ;)

sobota, 5 marca 2011

piątek, 4 marca 2011

Skojarzeniwo part 2

Skojarzeniowej zabawy ciąg dalszy.
Cytat z albumu mojej Siostry: "Powiedz mi, jakie książki masz w domu, a powiem ci kim jesteś." - Jarosław Iwaszkiewicz
Słowo kluczowe: KSIĄŻKI.
I moja na nie odpowiedź:




"Słowa, słowa, słowa." W.Shakespeare.

O starosci.

Zapisałam Synka do Pani Dentystki.
Coby zrobić przegląd uzębienia - wiadomo.
Dentystka jest super, puszcza dzieciom bajki i na koniec daje zabawki.
Siebie też zapisałam, odsiedziałam swoje, nie płakałam ani trochę i... nie dostałam zabawki.
Dało mi to do myślenia...
Potem poszliśmy do fryzjera - ja i mój Syn.
Oboje byliśmy grzeczni i nie płakaliśmy ani trochę.
I co?
I Niko dostał zabawkę a ja nie!
Postanowiłam uzewnętrznić moje przemyślenia co do zaistniałej niesprawiedliwości.
W ramach argumentu przytoczyłam historię od dentysty...
I zostałam uświadomiona przez Panią Fryzjerkę, że po prostu jestem już za stara na zabawki...
Szczerze mówiąc coś takiego wpadło mi już na myśl, ale teraz zostałam w tym utwierdzona.

Wniosek : Nie muszę już być grzeczna wszak i tak nie dostanę zabawki!!!