środa, 29 czerwca 2011

Tragedia...

... po prostu!
Dziecko mi się psuje!
Miałam ci ja takiego malutkiego Syneczka.
A teraz co?
Urósł!
A nie dość, że jest już duży to zaczął mówić NORMALNIE!
A jakby tego było mało to mnie poprawia!
- "Mamusiu nie mówi się ne wem tylko nie wiem."
- "Nie mówi się sedulko tylko serduszko."
I nawet nie mogę powiedzieć, że jestem mucia bo mi pewnie powie, że się mówi smutna...

niedziela, 26 czerwca 2011

Dobranocnie.

Mamy z zwyczaju - ja i mój Mąż - czytać Synu (lat 3 i trochę), książki na dobranoc.
Żadna rewelacja, prawda?
Zdarza się wszak, że rodzice czytają dzieciom na dobranoc.
I nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ostatnio ulubioną lekturą wieczorną naszego Syneczka są "Groźne zwierzęta".
Jest to wielce interesująca pozycja...
Można się z niej dowiedzieć, między innymi, ile pozostało na świecie nosorożców karłowatych albo jak polują pająki...
Ma ci ona też wielką zaletę, po przeczytaniu dwóch stron dziecię śpi... ale trzeba czytać dokładnie wszystko...