środa, 31 października 2012

Archiwalnie.

Dawno, dawno temu miałam blog na Onecie.
Pięć lat temu, potem przeniosłam się tutaj.
A dziś stwierdziłam, że cześć notek przeniosę tutaj a resztę po prosty skasuję.
A żeby było zabawnie to będę je przenosić bez zachowania chronologii.

Czyli zapraszam na notkę archiwalną nr 1.





25 marca 2009

Moja Córka ma niezwykłą awersję do kapci.
Przypominania Jej o tym żeby nie chodziła boso mam już po kokardę!
Pewnego dnia mówię do niej :
- Młoda Twoje kapcie się o Ciebie pytały...
Na co Ona :
- To im powiedz, że mnie nie ma!
No toż to szczyt po prostu...

Młody osiągnął trudną umiejętność poruszania się w pozycji wyprostowanej.
Wygląda to mniej więcej tak :
- wstaje z podłogi w dowolnym punkcie mieszkania
- ustawia właściwie środek ciężkości
- bije sobie "brawo" w uznaniu dla zasług i dla zachęty
- i rusza przed siebie
Jeśli po drodze nie wydarzy się nic ciekawego dochodzi do celu...
W innym przypadku opada "na cztery" i leci.
Wszak "na czterech" szybciej! 

wtorek, 30 października 2012

...


Dziękuję za każdy dzień, w którym pokazywałaś jak można i trzeba pięknie żyć.


poniedziałek, 29 października 2012

Rozważania przy poniedziałku.

Dzisiaj będzie o modzie.

Tutaj zostawiamy chwilkę dla tych wszystkich, którzy mnie znają żeby mieli czas na otrząśnięcie się z szoku...

Już?
No to kontynuujmy.
Ostatnio ile razy zerknę w internet natykam się na:
- "Czego nie powinna nosić trzydziestolatka."
- "12 rzeczy, które powinna mieć w szafie trzydziestolatka."
- "7 rzeczy, których nie powinnaś mieć w szafie" (rozumiem, że bez względu na wiek).
- "Modowe przestępstwa."
- "10 rzeczy, których mężczyźni nie znoszą w damskiej garderobie."
I inne tego typu kwiatki.

Więc tak się zastanawiam, skąd oni to wiedzą?
Co powinnam, a czego nie powinnam...
Jakieś sondaże robią, czy piszą to co im do głowy przychodzi?
Przecież każdy jest inny, prawda?
To dlaczego po przekroczeniu magicznego wieku trzydziestu lat nagle muszę coś mieć w szafie albo czegoś zdecydowanie nie powinnam?
Dobrze, że nie sprawdzają...
Mogłyby chodzić takie patrole, najpierw sprawdzać dowód potem szafę.
I mandacik ;)

A czego mężczyźni szukają w damskiej garderobie to już w ogóle nie rozumiem...



wtorek, 23 października 2012

Album...

... ciążowy.
Chyba pierwszy w moim życiu.
Dla mojej Siostry, młodszej, co sobie obecnie chodzi w ciąży.



W środku w zasadzie pusto - dlatego nie ma zdjęć.
A pusto, żeby Mila miała wolność,  już wystarczy, że wnętrze z przewagą różowego ;)

niedziela, 14 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień siódmy: Ulubione w weekend.

Po rzetelnym zastanowieniu stwierdziłam, że najbardziej w weekend lubię chodzić do ZOO ;)
Bo ja generalnie strasznie lubię chodzić do ZOO, do tego stopnia, że nawet sprawiliśmy sobie roczny bilet ;)
I latem chodziliśmy tam co niedzielę ;)




Strasznie szkoda, że skończył się tydzień z wyzwaniem, ale dzięki niemu odkryłam nowe, ciekawe miejsca ;)

sobota, 13 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień szósty: Zapach.


Zdecydowanie moim ulubionym zapachem jest zapach nowych książek ;)





Bardzo dziękuję za wszystkie miłe słowa o moim "stołowym" kocie ;)

piątek, 12 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień piąty: Z dołu.

Dzisiejsze zdjęcie jest dowodem na to, że nawet coś co normalnie doprowadza cię do szału może się czasem przydać.

Mam w kuchni szklany stół, którego nienawidzę i nic nie mogę z nim zrobić bo jest na wyposażeniu.
Ale dziś okazało się, że i taki stół może się do czegoś przydać.
Zwabiłam kota na stół przy pomocy pasztetu, który uwielbia, sama weszłam pod stół i...
... mamy zdjęcie z dołu ;)





czwartek, 11 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.



Długo się zastanawiałam, co jest dla mnie cenne.
Nie dlatego, że jest tego mało, wręcz przeciwnie jest tego bardzo, bardzo dużo.
A im dłużej myślałam tym było to bardziej skomplikowane...

Ale dałam radę ;)

Stwierdzam, że najcenniejszy jest dla mnie czas spędzany razem.
Zwykle każdy z nas ma mnóstwo zajęć i tak naprawdę żeby być razem musimy gdzieś wyjechać.
A nasze wspólne wyjazdy nie są wcale takie zwyczajne...
Jedziemy zwiedzać fikcyjną katedrę albo zapominamy się wymeldować z hotelu (a obsługa nie zauważa, że już powinno nas nie być)...
Nasza córka już tradycyjnie, przed wyjazdem zastanawia się co nam się tym razem przydarzy...





środa, 10 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień trzeci: Na stole.


Dzisiaj nie będzie jedzenia ;)

Stoły w naszym domu są, nawet kilka... ale dziś na zdjęciu wystąpi ława z saloonu.
A dlaczego?
Bo jest największa i tylko ona jest w stanie pomieścić DZIEŁO.
Powstaje ono już od kilku dni i potrzeba do niego kilometrów taśmy klejącej, klej się nie sprawdza.




Tak więc dostarczam taśmy, dziecko tworzy, a ja mam święty spokój ;)


wtorek, 9 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzień drugi: Jesień.

U mnie śliwkowo.
Uwielbiam śliwki i nieodmiennie kojarzą mi się z jesienią.





Jakoś mi się jedzeniowo wszystko kojarzy ;)

poniedziałek, 8 października 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne.

Dzisiaj rusza kolejne Wyzwanie Fotograficzne na blogu Uli.


Postanowiłam wziąć w nim udział i mam nadzieję, że mi się uda i żadne nieprzewidziane okoliczności (przecież nie napiszę, że chodzi tu o moje lenistwo) mi nie przeszkodzą ;)

Dzień 1: 3 rzeczy.

U mnie są to rzeczy bez których nie wyobrażam sobie życia:
- książka,
- zielona herbata w moim kubku,
- zielone jabłka Granny Smith - moje ulubione.




A na ścianie.

Mogłabym skłamać, ze jest to mój całkowicie prywatny, autorski pomysł.
To skłamię: to jest mój całkowicie prywatny, autorski pomysł ;)

Takie sobie powiesiłam w saloonie, na ścianie.
Kolejno występują dłonie:


Aurelki  Mikołajka
Moja  Rafała 



Inspiracja z netu, adaptacja moja ;)

niedziela, 7 października 2012

Rozmowy przed spaniem.

Wieczór późny.
Państwo Sz. idą spać.
Ja: Czemu w tym łóżku jest tyle piasku?
Mąż mój: Ty się ciesz, że ziemi nie ma...
Ja: Jakby ziemia była, to mogłabym powiedzieć, że jestem właścicielka ziemska. A tak to co?
Mąż mój: Piaskowy ludek?

sobota, 6 października 2012