czwartek, 30 maja 2013

Powyjazdowo czyli jak prawie zostałam terrorystką.

Wróciłam...
Bo jakby ktoś nie wiedział to mnie nie było jakiś czas ;)
Przejechaliśmy się do Paryża i do Disneylandu.
I znowu piszczałam na bramkach... czy ktoś mi może wyjaśnić czemu ja zawsze piszczę na bramkach?
Zaczynam podejrzewać, że jestem robotem!
Albo mam takie piszczące życie wewnętrzne ;)
Ale to, to jeszcze nic, jak wracaliśmy to o mało mnie nie zaaresztowano jako groźnego terrorysty...
Bo miałam w torebce karabin...
Pan, który prześwietlał bagaże miał bardzo poważną minę, na szczęście jak zobaczył moją broń na żywo to mu przeszło ;)
Bo to był karabin plastikowy, taki co świeci i dźwięki wydaje, z Disneylandu.
Tak więc moja rodzina ma ze mną trzy światy!
Jak nie piszczę na bramkach, to bawię się w terrorystę - no wstyd z Taką jeździć ;)


A na deser zamek Śpiącej Królewny, ale se dziewczyna mieszka ;)







czwartek, 16 maja 2013

Kąpielowo :)






Oto czym zajmuje się mój Mąż zamiast przygotowywać dziecko do snu ;)

niedziela, 12 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień siódmy i ostatni: Buziak.
Strasznie szybko mija ten wyzwaniowy tydzień.
Dzisiaj będzie o tym jak ciotka napadła malutkie, niewinne dziecko...
I włosy na grzywce nam tak samo sterczą ;)





Dziękuje wszystkim za wspólną zabawę!
Buziaki :*

sobota, 11 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień szósty: Miasto.
Moja Siostra zawsze mówi, że duże miasto od małego miasta różni się tym, że w dużym jeździ się autobusem, a w małym chodzi się pieszo.
To ja w zasadzie nie wiem jakie jest miasto, w którym mieszkam... i czy w ogóle jest to miasto...
Ale autobusy ma i nawet czasem nimi jeżdżę ;)





Za to miasto w Polsce, z którego tu przyjechałam na pewno jest małym miastem i można tam zaobserwować takie widoki:





I jest w nim jedna z największych hałd w Europie ;)


Ps. Dziękuję w imieniu swoim i mojej Reli za wszystkie miłe słowa na temat jej rysunku :)

piątek, 10 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień piąty: Szczegół.




Ale żeby nie było, że zostawię Was tak bez słowa... w ramach bonusu twórczość mojej Córki.
Proszę bardzo oto nasza rodzina ;)


Kolejno, od lewej: moi rodzice, Wojtuś, Rafał - mój mąż, Rela - moja córka,  Niko - mój syn, ja,  Żuru - mój szwagier i Mila - moja siostra z Lusią.
Koty, kolejno od lewej: Kicia i Judusia (moje),  Zoja i Kulka (Mili).



czwartek, 9 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień czwarty: Owoc.
Jako gwiazda dnia dzisiejszego wystąpi ulubiony owoc - obok truskawek - mojego Synka... czyli mango!
Mango jest bardzo soczyste i jest - jak widać - rasta :)
Mila się ucieszy!

środa, 8 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień trzeci: Maj.
U nas maj jest zdecydowanie miesiącem imprezowym...
A zaczynamy już trzeciego, urodzinami Wojtusia - mojego siostrzeńca :)
A potem kolejno: urodziny mojej Mamusi, imieniny Mili, moje imieniny i Dzień Matki - nasz wspólny i na końcu imieniny mojej Mamusi.
Chciałam jeszcze, żeby moja Córka urodziła się w maju, ale ona miała na tę sprawę zupełnie inny pogląd ;)
A tutaj wojtusiowa torcikowa świeczuszka, a torcika nie ma bo zeżarty ;)



wtorek, 7 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Dzień drugi: Ulubiony kolor.
Nie, nie będzie pomarańczowego ;)
Chociaż to jeden z moich ulubionych kolorów.
Bo tak naprawdę to ja lubię różne kolory, ale jeden jest szczególny... tutaj się pięknie komponuje z białym na Lusinkowych bucikach :)




Bo ja lubię czarny kolor.
I chciałabym takie buty czarno - białe, ale jeszcze nie znalazłam idealnych, więc na razie kupiłam dla Lusi :)

poniedziałek, 6 maja 2013

Wyzwanie fotograficzne w maju.

Ani się obejrzałam a tu już maj i nowe wyzwanie.
No to zaczynamy...
Dzień pierwszy: Twoja fryzura.
Może na początek, dla uściślenia, ja nie mam fryzury, ja fryzurę miewam po wyjściu od fryzjera ;)
Na co dzień to ja mam włosy jedynie ;)
I zawsze tak było, pominąwszy okres w moim życiu kiedy byłam łysa - ale to było dawno, dawno temu.
A i miałam fryzurę na ślub.
I jeszcze na zdjęciu do dowodu, ale to temat bolesny, bo wyglądam na nim jakbym miała ze trzydzieści lat więcej...
Tak więc nie przedłużając, zdjęcie ;)