poniedziałek, 27 stycznia 2014

January Spy Day

No to zaczynamy ;)

Wstaję około 7.00 i po porannych ablucjach…
… robię śniadanko i pakuję lunchbox Mikołajka 



… budzę biedne dziecko, chociaż ciemno na dworze


… żeby około 8.00 powędrować do szkoły.
O 8.40 otwierają się drzwi klas, po buziaczkach i pomachaniu w zasadzie jestem wolnym człowiekiem.
Mogę więc: zrobić zakupy, posprzątać, pozmywać, wyprać, poskładać to co w międzyczasie wyschło, albo… spędzić urocze przedpołudnie w towarzystwie (akurat dziś) Lusi i jej mamusi ;)


15.00 oddają mi moje dziecko i wracamy sobie do domku.


Około 16.00 robię obiad, bo za godzinę wróci moja strasznie głodna Córka.


A potem przychodzi czas na różne fajne zajęcia, ostatnio rodzinnie kolorujemy ;)


19.00 wraca Tatuś, pożywia się i wrzuca Synka do wanny…


A wieczorem jakieś filmy, książki i takie tam spędzanie czasu w uroczym towarzystwie.
A oto kogo spotykam w moim łóżku, a moim miejscu kiedy mam w planach iść spać...



The 52 project # 4

Za nami kolejny tydzień i oto moje dzieci zajęte swoimi sprawami…





czwartek, 23 stycznia 2014

The 52 project # 3

Ponieważ mam opóźnienia jeszcze raz w tym tygodniu, a potem już będę na bieżąco.
Zdjęcia około - szkolne ;)
Reli - poranne, w drodze do szkoły.




Mikołajka - popołudniowe, po wyjściu ze szkoły.




poniedziałek, 20 stycznia 2014

The 52 project # 2

Kolejny tydzień i kolejne zdjęcia.

Mikołaj na placu zabaw.




I jeszcze Rela, bo jak wiadomo mam dwoje dzieci ;)




I na koniec, to co się dzieje kiedy usiłuję zrobic im zdjęcie razem...



niedziela, 19 stycznia 2014

Photo challenge No 1

Weronika z bloga we grochy zaproponowała nowe wyzwanie fotograficzne.
Ponieważ konwencja jest bardzo fajna postanowiłam się pobawić w fotografowanie.
Dziś temat pierwszy czyli…

HERBATA




piątek, 17 stycznia 2014

The 52 project # 1

O projekcie, żeby fotografować swoje dziecko co tydzień po raz pierwszy przeczytałam u Lucy.
Spodobało mi się i tradycyjnie natychmiast o tym zapomniałam ;)
Dziś rano dzięki Jagodziance sobie o tym przypomniałam…

Mikołaj w Geffrye Museum.



Robi to co lubi najbardziej, bo mój Syn jak dorośnie to zostanie malowaczem i będzie malował co mu się żywnie podoba ;)

sobota, 11 stycznia 2014

Weekendowo.

Wena fotograficzna mi zdechła…
Ciekawe jaki wpływ na to ma fakt zatkanej rury... w wannie… umywalce… cholera wie gdzie…
Efekt jest taki że to co wlewam w umywalce wraca do mnie odpływem w wannie.
Magia jakaś czy co?
Na poprawę humoru - szczególnie mojego - zdjęcie z moim nowym chłopakiem ;)



Narysowała go Rela na Rafale, znaczy na jego koszulce.
Uprzejmie proszę nie zwracać uwagi na mój podeszły wiek jakże widoczny na zdjęciu ;)

piątek, 10 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień piąty: Minimalizm.



Uwielbiam perły za maksymalną treść w minimalnej  formie :)
Pierścionek zaręczynowy też mam z perłą, co swego czasu przyprawiało moją Teściową o duży stres...

czwartek, 9 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień czwarty: Ulubione do pracy kreatywnej.

Zdecydowanie są to moje nożyczki.
Żeby nikt mi ich nie ruszał obłożyłam je szeregiem klątw ;)
A oprócz nich lubię białą farbę i szary papier (nigdy nie zrozumiem czemu "szary", przecież on jest brązowy)


wtorek, 7 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień drugi: Zabawka.
Dziś będzie Sidunia :)
Sidunię kupiłam mojej - wtedy czteroletniej - Córeczce.
Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że mogę po prostu kupić zabawkę sobie...
Naiwnie myślałam, że kiedyś z niej wyrośnie a wtedy ja się nią zaopiekuję ;)
Niestety nie wyrosła do dziś, a minęło już jedenaście lat i obawiam się, że może nigdy nie wyrosnąć…

A więc… Sidunia


poniedziałek, 6 stycznia 2014

Wyzwanie fotograficzne.

Dzień pierwszy: Słowo, które Ciebie przedstawia.
Znaczy mnie?
Strasznie trudno jest znaleźć słowo, jedno, żeby przedstawić siebie…
Pomyślałam: kogoś łatwiej określić jednym słowem i poprosiłam o pomoc moją rodzinę…
Jak to się skończyło możecie się domyślić bo Wam nie napiszę ;)
Wreszcie mój Mąż stwierdził: bo Ty poza słownikowa jesteś!
Dlatego, proszę bardzo na zdjęciu występuje mój ulubiony Słownik!


Uprzedzając potencjalne pytanie - tak, przeczytałam go kiedyś w ramach rozrywki ;)
Przeczytałam też kiedyś Encyklopedię PWN, ale tylko tę jednotomową i jeszcze parę innych tego typu pozycji :p
W ramach bonusika - ciekawskie kocie uszy.