niedziela, 9 listopada 2014

Śpiewajaco.

Lusia lubi rozmawiać ze mną przez telefon.
Rozmawiać to może za dużo powiedziane, Ona głownie w ten telefon milczy, czasem śpiewa.
Dzisiaj zaśpiewała.
Ja (doceniając i z nadzieją na więcej): O jak pięknie zaśpiewałaś!
W słuchawce cisza pełna oczekiwania… po chwili
Lusia: Ohoho!
Ja: Ohoho, jak pięknie zaśpiewałaś!
Artystka poczuła się doceniona właściwie i zaśpiewała znów.

Jak to trzeba podpowiadać, nic się nie znają na właściwym chwaleniu wszak nie od dziś wiadomo, że "ohoho" jest bardzo ważne ;)

1 komentarz:

  1. W zasadzie to sama ją tego "ohoho" nauczyłaś, a teraz zapominasz?

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.